Elevator pitch: Nie ma nudnych branż!

Wyobraź sobie, że wsiadasz do windy i jedziesz na ósme piętro. Nagle dowiadujesz się, że w środku stoi twój potencjalny klient lub inwestor. Dziś powiemy o tym, jak ważną umiejętnością jest przedstawianie swojej firmy w ciekawy i skondensowany sposób. Nawet, jeśli nie będziesz robić tego w windzie.


Elevator pitch lub elevator speech to krótka prezentacja firmy. To termin amerykański, a właśnie za oceanem możemy obserwować najbardziej zaawansowany marketing i obsługę klienta. Wśród osób zajmujących się biznesem istnieje nawet powiedzenie, że jeśli poradzisz sobie z marketingiem w Polsce to poradzisz sobie wszędzie… za wyjątkiem USA. Dlaczego się tak nazywa? Właśnie dlatego, że powinien być tak krótki, żebyśmy byli w stanie opowiedzieć podczas przejazdu między pietrami.

Elevator pitch w świecie cyfrowym

Przemiana akcentów w biznesie, która dokonuje się na naszych oczach powoduje, że bardzo treściwą, krótką i interesującą prezentację firmy powinniśmy robić także online. Dziś większość klientów pierwszy kontakt z marką ma właśnie w internecie, za pośrednictwem strony internetowej lub mediów społecznościowych. Dlatego też, w szczególny sposób powinniśmy przyjrzeć się treściom, na które trafiają nasi potencjalni klienci i mieć na względzie to, że mamy tylko kilka sekund na zainteresowanie swoją marką. Dlatego też niezwykle ważny jest pierwszy tekst, na który klienci trafią. Powinien on zawierać najważniejsze informacje o naszej działalności, przedstawione w ciekawy sposób.

Nudna branża to wymówka

Argument, że branża, w której działasz nie jest ciekawa, nie ma tu zastosowania. W erze konkurencji trzeba bowiem skupić się na wyodrębnieniu ciekawych informacji ze swojej działalności. To naprawdę jest wykonalne. Widzieliśmy już przykłady pasjonujących opowieści o przetwórstwie tworzyw sztucznych, księgowości i systemach informatycznych. To po prostu kwestia poświęcenia czasu na odnalezienie odpowiedzi na pytanie: co moje produkty dają moim klientom?
Doskonałym przykładem jest tu jedna z najtrudniejszych branż w jakiej można działać, czyli ubezpieczenia. Większość z nas na myśl o pracy agenta ubezpieczeniowego ma przed oczami akwizytora w słabej jakości garniturze chodzącego po domach. A są osoby, które czerpią z tej pracy pasję, satysfakcję i niemałe pieniądze. To te osoby, które potrafią przypomnieć nam, że polisa ubezpieczeniowa to bezpieczeństwo naszych bliskich i zabezpieczenie dla nich w trudnej sytuacji.

Nie wpadnij w pułapkę nadmiaru wiedzy

Warto przy tym pamiętać, że to, co jest dla nas wiedzą podstawową, wcale nie musi być nią dla klienta, który nie poświęcił lat na naszą branżę i nawet jeśli ma wiedzę na temat działalności to prawdopodobnie jest ona mniejsza niż nasza. To w psychologii tzw. pułapka nadmiaru wiedzy. Polega na tym, że nasze zanurzenie w tematykę, którą się zajmujemy powoduje, że każdy temat wydaje się nam mało interesujący, bo jest zbyt oczywisty i zbyt mało oryginalny.

Napisanie zwięzłej prezentacji firmy, która powinna znaleźć się na stronie głównej naszej witryny internetowej, w zakładce „informacje” lub przypiętym poście na Facebooku, czy biogramie na Instagramie, choć zajmuje zaledwie kilka zdań, może zająć nam sporo czasu. Każde słowo musi być bowiem niezbędne i przemyślane. Pomóc w jego stworzeniu może zasada 9C. Amerykanin Chris O’Leary stworzył ją właśnie na potrzeby elevator pitch:

  1. Concise – zwięzłość: w tym wypadku mniej, znaczy więcej.
  2. Clear – jasność: pomiń słowa branżowe, a jeśli musisz ich użyć, wyjaśnij je.
  3. Compelling – istotność: trzymaj się tematu. Bezdyskusyjnie.
  4. Credible – wiarygodność: zrezygnuj z mówienia o tym że jesteś najlepszy. Lepiej daj przykład zadowolonego klienta.
  5. Conceptual – treściwość: przekaż wiedzę, aby pokazać się jako specjalista.
  6. Concrete – konkretność: szczegóły pozostaw na kolejne spotkania z klientem, w świecie wirtualnym, czy realnym.
  7. Customized – stosowność: dostosuj swój przekaz do osób, do których chcesz dotrzeć.
  8. Consistent – spójność: nie próbuj na siłę „upchnąć” kilku wątków i trzymaj się planu.
  9. Conversational – dialogowość: wprowadź element zaciekawienia, dzięki któremu twój odbiorca zada pytanie, czy to osobiście, czy przez komentarz na Facebooku lub napisanie e-maila.

Trudne zadanie? Niestety, przygotowywanie prezentacji, które dadzą maksymalny efekt w narzuconym, niedługim czasie, to zadanie skomplikowane, ponieważ każde słowo ma znaczenie. Dlatego nie zrażaj się, jeśli nie uda Ci się przekazać wszystkiego w spójnej formie od razu. Warto rozpocząć pracę nad takim tekstem wprowadzającym, którego z powodzeniem po lekkich modyfikacjach będziesz mógł używać także na spotkaniach networkingowych, rozpocząć chwilę wcześniej, niż zajdzie potrzeba ich użycia. Czasami bowiem dopiero po kilku dniach ciągłego redagowania dojdziesz do maksymalnej treści w minimalnej liczbie znaków.